Dla maluchówSłodkościWegańskieWegetariańskie

Nie marnuję, czyli ciasto z owoców z sokowirówki

IMG_0475

***

Ostatnio pisałam o wielu wspaniałych właściwościach domowych soków. Jednak gdy używamy do ich przygotowania sokowirówki zostają nam przemielone pozostałości marchewki, jabłek czy innych owoców. Zazwyczaj po prostu je wyrzucamy. Dziś przekonacie się, że można z nich wyczarować pyszny i bardzo prosty w przygotowaniu deser ! Ale o tym opowie mój gość: Monika Obrzut z darynieba.wordpress.com.

Choć nie znamy się osobiście, mieszkamy w różnych miastach i zajmujemy się całkiem różnymi rzeczami łączy nas jedno: nie marnujemy żywności i zachęcamy do tego innych ! 

Zapraszam do przeczytania tekstu Moniki, przeplatanego moim fotografiami oraz spróbowania przepisu na owocowe ciasto, którego pomysłodawczynią jest moja przyjaciółka Ola.

“Nazywam się Monika Obrzut i jestem przede wszystkim mamą i żoną! Jestem również właścicielką firmy zajmującej się bezpieczeństwem i higieną pracy, kadrami, obsługą biura on-line, a także różnego rodzaju szkoleniami i pomocą dla „ludzi biznesu”. Blog powstał gdy przeprowadziliśmy się na naszą ukochaną wieś i tam założyłam swój pierwszy ogródek. Postanowiłam pokazać światu co z niego można wyczarować, i jak najmniej wyrzucać!”

CIASTO Z PULPY

Nie marnuje, czyli co zrobić z pozostałością owoców z sokowirówki?

Owoce. Warzywa. Sezon na nie w pełni. Dlatego wszyscy mamy ich pod dostatkiem, kupujemy, zbieramy, dostajemy. Ale… no właśnie, zawsze jest jakieś ale…

Owoce i warzywa nieumiejętnie przechowywane szybko się psują lub obsychają i zazwyczaj lądują w koszu. Najczęściej wyrzucamy jabłka, banany i marchewki. A przecież te smutne owoce idealnie nadają się na soki z sokowirówki.

W sokowirówce zrobimy soki z owoców z sadu, cytrusów i melonów.

Warzywne z buraka, marchewki, selera naciowego, szpinaku czy rzeżuchy.

Z dodatkiem ziół: miętą i pietruszką.

Z przyprawami: imbirem i chilli.

Przepis na sok nie jest trudny, wręcz banalnie prosty: wrzucamy do sokowirówki owoce i warzywa i tak powstaje nam pyszny pełen witamin i wartości odżywczych napój.

No dobrze, sok wypijamy, ale co zrobić z „resztkami”, które pozostają w sokowirówce? I na to znalazł się sposób i to nie jeden.

Najpopularniejszy jest placek z pozostałości po soku owocowym, który robi się szybko, a smakuje doskonale. Pozostając w słodkiej tematyce możemy zrobić także babeczki, ciasteczka czy crunchy marchewkowe. Kolejnym sposobem na nie marnowanie jest pasztet warzywny lub mięsno-warzywny, jeśli ktoś nie przepada za samym warzywnym lub kotleciki wegetariańskie. Można także wyczarować tartę warzywną, jak również chleb na słodko czy omleta z pozostałością po owocach czy marchewce.

Czyli tak naprawdę nie ma “resztek”, które mogłyby się zmarnować, wszystko jest do przetworzenia i zjedzenia, pamiętajcie nie marnuje – przetwarzam.

Pozdrawiam serdecznie znad pysznej szklanki świeżo wyciśniętego soku jabłkowego !

Monika

 darynieba.wordpress.com

IMG_0464

Składniki:

300 g mąki

450 g owoców z sokowirówki (u mnie marchew, jabłko i pietruszka)

garść orzechów włoskich

1,5 łyżeczki cynamonu

łyżeczka imbiru

1,5 łyżeczki sody

jajko (opcjonalnie)

IMG_0477

Wykonanie:

1. Do miski dajemy pozostałości owoców, dosypujemy mąkę, orzechy, sodę i przyprawy.

2. Całość mieszamy i przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i posmarowanej tłuszczem.

3. Pieczemy około godzinę w 180 st.

Komentarz: Ciasto można zrobić na “oko”. Moja wyszło bardzo mokre, natomiast jeśli dodamy mniej owoców będzie miało bardziej suchą konsystencję.

IMG_0472

Życzymy wszystkim smacznego i pobudzenia kulinarnej fantazji !

Monika i Justyna

5 thoughts on “Nie marnuję, czyli ciasto z owoców z sokowirówki

    1. Pulpę miałam dość suchą. Dodałam po prostu soku z jabłka. Skoro jajko opcjonalnie to nie dodałam. Zamiast orzechów wsypałam pół szklanki rozmrożonej aronii z własnego ogródka. Ciasto w niczym nie przypomina tego na zdjęciu. Nawet po posypaniu cukrem pudrem. Zachęciłam się komentarzami. Wychodzi na to, że jestem antytalentem. Nie da się tego zjeść :/

  1. Miałam suche wytłoczyny z ligola. Słodkie, pyszne same w sobie. Dodałam soku a zamiast orzechów żurawinę. Reszta składników dokładnie jak w przepisie. Nie dodałam jajka. Też chciałabym się rozpływać w zachwytach jak w powyższych dwóch komentarzach ale niestety nie mogę tego zrobić. Wyszedł okropny zakalec o wyglądzie papieru toaletowego (tego szarego) W smaku… cóż, żurawina trochę ratuje sytuację. Żal wyrzucić ale chyba nie ma wyjścia 🙁

    1. Straszna szkoda. Być może to przez brak jajka, sama ostatnio zrobiłam ciasto, chciałam je trochę zmodyfikować i wyszedł zakalec. No tak to w kuchni już bywa 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *